piątek, 2 grudnia 2016

"Harry Potter i Komnata Tajemnic. Edycja ilustrowana", J.K. Rowling - recenzja

Ilustrowana Komnata Tajemnic została otwarta



Gdy rok temu do księgarń trafił pierwszy tom nowego wydania Harry’ego Pottera z pięknymi ilustracjami Jima Kay’a, byłam zachwycona. Przepiękne kolorowe grafiki i portrety bohaterów, albumowe wydanie i historia Chłopca, Który Przeżył, którą można czytać wielokrotnie i nigdy się nie nudzi (przynajmniej Potteromaniakom). Czego chcieć więcej? Odpowiedź była prosta: kolejnych tak pięknie wydanych części cyklu.

niedziela, 20 listopada 2016

"Gamedec. Granica rzeczywistości", Marcin Sergiusz Przybyłek - recenzja

Menu gracza


W karcie dań szanującej się restauracji znajdują się potrawy, z których każdy gość wybierze coś dla siebie. Jednak tylko najlepsze lokale serwują dania wykwintne, stworzone nie tylko z oryginalnych składników, ale także tych zwyczajnych, codziennych. I tylko od umiejętności szefa kuchni zależy, czy z łatwo dostępnych produktów powstanie danie przeciętne, czy jednak takie, które sprawi, że goście wrócą do lokalu, by zjeść tu po raz kolejny.

Gamedec. Granica rzeczywistości jest dla mnie takim menu najlepszego szefa kuchni.

sobota, 22 października 2016

"Na srebrnych skrzydłach. Hayden War. tom 1", Evan Currie - recenzja

Gdzie diabeł nie może…



… tam babę pośle. Nie wiem, czy Evan Currie zna to stare ludowe porzekadło, ale ono najlepiej opisuje fabułę pierwszego tomu cyklu Hayden War.

czwartek, 20 października 2016

"Mroczniejszy odcień magii", V.E. Schwab - recenzja


Mroczne widmo magii




Pomysł istnienia światów równoległych nie jest ani nowy, ani specjalnie odkrywczy. Podobnie jest z magią – bez tej tajemniczej siły nie może istnieć żadna szanująca się powieść fantasy. Jednak piękno literatury przejawia się między innymi w tym, że – pomimo powielania pewnych motywów – pisarzowi nadal pozostaje pole manewru dla swojej wyobraźni. A ta, jak wiadomo, jest nieograniczona.

wtorek, 18 października 2016

"Puste niebo", Radek Rak - recenzja

O książce, którą trudno... zrecenzować



Czasami zdarzają się takie powieści, które trudno nie tylko sklasyfikować, ale także opisać. Takie przypadki są niezwykle rzadkie, jednak stanowią prawdziwe wyzwanie dla recenzenta. No bo jak ocenić książkę, która nie ma jednoznacznej fabuły? Która znajduje się zupełnie na pograniczu gatunków i może być odczytywana na dziesiątki sposobów?

czwartek, 25 sierpnia 2016

"Złocisty Błazen", Robin Hobb - recenzja

Z pamiętnika królewskiego skrytobójcy



Bastard Rycerski poświęcił wiele by uratować Królestwo Sześciu Księstw. Przez wiele lat był opoką i przyjacielem króla Szczerego, pomagał mu w obronie kraju przed Zawyspiarzami, wreszcie – odnalazł go i pomógł w wypełnieniu ostatniej misji. Niestety, lata zasłużonego odpoczynku ma już za sobą, bo przeszłość i przeznaczenie po raz kolejny upomniały się o niego.

wtorek, 23 sierpnia 2016

"Ostateczny argument", Joe Abercrombie - recenzja

Władca marionetek



Ostateczny argument królów[1].

Przypadki chodzą po ludziach. Każdy jest kowalem własnego losu. Los tak chciał. Kto nie zna tych mądrości ludowych? Wydaje się nam, że naszym życiem rządzimy my sami, bierzemy swoje przeznaczenie we własne ręce i kształtujemy je tak, jak nam się podoba. A jeśli tak jednak nie jest? I wszystko to, czego dokonaliśmy, zaplanował za nas ktoś inny, ktoś, kto zza kulis od wielu lat pociąga za niewidzialne sznurki? Taka sytuacja stała się udziałem bohaterów Ostatecznego argumentu, finałowego tomu trylogii Pierwsze Prawo pióra Joe Abercrombiego.