czwartek, 22 października 2020

Project Stardust - wyjątkowy kalendarz dla fanów "Gwiezdnych wojen"

Jak wiecie, od jakiegoś czasu zajmuję się fotografią figurkową oraz robieniem dioram do figurek w skali 1/12. Moja aktywność kryje się pod terminem Project Stardust i mam z niej naprawdę wiele satysfakcji. Dlatego postanowiłam pójść o krok dalej.

poniedziałek, 7 września 2020

"Star Wars. Dark Legends", George Mann - recenzja



Mroczne legendy nie takie mroczne



Opowiadania powstające w ramach nowego kanonu są tym, na co ostatnio najbardziej czekam. W krótkich formach autorzy mają spore pole do popisu i mnóstwo możliwości (wspomnę tylko wspaniałe Legends of Luke Skywalker Kena Liu). Po przeczytaniu Myth & Fables George’a Manna czekałam na Dark Legends podwójnie – raz, pierwszy zbiór był naprawdę ciekawy, a dwa… no słuchajcie, mroczne historie, Sithowie i co nie tylko! Sięgnęłam po książkę i… spotkało mnie lekkie rozczarowanie.

środa, 26 sierpnia 2020

"Necrolotum", Jan Maszczyszyn - recenzja

Cała naprzód ku nowej przygodzie!



Są takie książki, których nie da się przeczytać jednym tchem. Są książki, które powinno się czytać dłużej, uważniej, by delektować się szczegółami świata wykreowanego przez autora. Są książki, których język wymaga większego skupienia niż zwykle. Takie jest Necrolotum.

piątek, 5 czerwca 2020

Trylogia Thrawna - recenzja sentymentalna


Przyznam szczerze, że jest to chyba jedna z najtrudniejszych do napisania recenzji. No bo jak to, recenzować legendę? Trylogię, która dla fanów Gwiezdnych wojen jest niczym Władca Pierścieni dla miłośników fantasy? (od razu uspokajam oburzonych porównaniem, że mam tu na myśli wpływ na późniejszy rozwój uniwersum, a nie jakość literacką).

Trylogię Thrawna darzę ogromnym sentymentem. To było dla mnie pierwsze spotkanie z rozszerzonym uniwersum (Expanded Universe, w skrócie EU) i od niej zaczęłam moją długą – czasem lepszą, czasem gorszą – przygodę z EU. Postacie znane z filmów znów ożyły na kartach powieści, pojawli się nowi bohaterowie… Potem powstawały kolejne powieści, ale żadna nie wywarła tak wielkiego wrażenia jak ta trylogia. Przez wielu (w tym także przeze mnie) czytana wielokrotnie, uważana jest za najlepszą rzecz, jaka wyszła w EU. Dlatego ten tekst będzie bardziej swego rodzaju podróżą sentymentalną niż pełnoprawną recenzją.

wtorek, 5 maja 2020

May the 4th i Revenge of the 5th, czyli święta fanów "Gwiezdnych wojen".




Maj to miesiąc, który jest bardzo istotny dla fanów Gwiezdnych wojen. 4 maja obchodzimy May the 4th be with you - nieoficjalne święto Star Wars (dlaczego akurat czwartego? Ponieważ w języku angielskim data ta brzmi podobnie jak znane sformułowanie: May the Force be with You"), natomiast 5 maj to Revenge of the 5th (analogicznie do angielskiego tytułu III epizodu Revenge of the Sith).

W związku z majowymi okazjami przygotowałam zdjęcia niektórych książek wydanych w Polsce, którym towarzyszą główni bohaterowie powieści w postaci figurek. Każde zdjęcie zawiera też krótki opis moich wrażeń z lektury lub link do recenzjii na blogu (jeśli taka jest).

piątek, 17 kwietnia 2020

"I am C-3PO. The Inside Story", Anthony Daniels - recenzja


C-3PO bez wątpienia jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych, wręcz ikonicznych postaci Gwiezdnych wojen. Złoty robot fascynuje, wielu fanów go kocha, równie wielu irytuje. Nie można jednak zaprzeczyć, że Threepio to integralna część gwiezdnowojennego uniwersum i trudno sobie wyobrazić Sagę bez jego udziału.

Ale pod złotą powłoką droida protokolarnego kryje się przecież człowiek, Anthony Daniels, który nadał maszynie jej specyficzny charakter. Aktor zagrał we wszystkich gwiezdnowojennych filmach i jako C-3PO wziął udział w licznych audycjach radiowych czy programach telewizyjnych. Teraz mamy okazję, by zajrzeć pod maskę droida protokolarnego i zobaczyć, jak zmieniło się życie aktora po 1977 roku.

środa, 15 kwietnia 2020

Książki Star Wars dla dzieci


Niejeden rodzic i fan Gwiezdnych wojen staje w pewnym momencie przed dylematem, jak wprowadzić dziecko w ukochane uniwersum. Oczywiście, można zainteresować potomka dając mu do zabawy figurki, kupując Lego (jasne, dla dziecka…) czy oglądając filmy lub infantylne kreskówki (np. Star Wars Roll Out), ale często to nie wystarczy. Czasami nasze starania mogą odnieść wręcz odwrotny skutek, bo okazuje się, że gdy nadejdzie TEN MOMENT, czyli wreszcie włączymy latorośli epizody, potomek na seansie zwyczajnie się... nudzi. Co wtedy?