wtorek, 29 czerwca 2021

"Próba odwagi", Justina Ireland - recenzja

Gwiezdne wojny dla młodszych fanów



Młodsi fani Gwiezdnych wojen nie są w Polsce rozpieszczani (pisząc “młodsi” mam na myśli fanów w wieku mniej więcej 8-14 lat). Oczywiście, nie chodzi tu o zabawki i gadżety, bo to osobny temat, ale o powieści. Na polskim rynku można znaleźć sporo pozycji przeznaczonych dla najmłodszych czytelników - bajki, kolorowanki itd., ale powieści z nurtu young adult jest bardzo mało. Na szczęście powoli się to zmienia, a jedną z takich pozycji jest Próba odwagi autorstwa Justiny Ireland.

Próba odwagi to druga powieść na polskim rynku, której akcja rozgrywa się w okresie Wielkiej Republiki. Wspomniano tu o wydarzeniach ze Światła Jedi, jest również podróż na stację kosmiczną Latarnia Gwiezdny Blask, jednak można ją z powodzeniem czytać nie znając poprzedniczki lub znając tylko pobieżnie fabułę.

Głównymi bohaterami są nastolatkowie ocalali z eksplozji luksusowego liniowca, którym mieli dotrzeć na Latarnię Gwiezdny Blask. Vernestra Rwoh to szesnastoletnia Jedi, dla której to pierwsza podróż po uzyskania tytułu rycerki. Młodsza od niej Avon Starros to genialne i sprawiające sporo kłopotów dziecko, które Vernestra stara się upilnować i dowieźć cało do matki. Syn ambasadora, Honesty Weft, nie do końca jest przekonany co do tego, kim chce zostać w życiu, a padawan Jedi, Imri Cantaros, straciwszy swojego mistrza w eksplozji statku, szuka swojej własnej drogi. Cała czwórka w towarzystwie zyskującego własną osobowość droida protokolarnego jest zmuszona do lądowania na księżycu i samodzielnego radzenia sobie z niebezpieczeństwem.

Young adult nie oznacza prostoty

Powieść Ireland jest przeznaczona dla młodszego czytelnika, próżno więc tu szukać jakichś dłuższych opisów czy pogłębienia charakterów postaci. Fabuła jest dość łatwa do przewidzenia, ale nie oznacza to wcale, że to źle. Wręcz przeciwnie, dla młodszego czytelnika powieść może okazać się interesująca i łatwa do przeczytania. Postacie są na tyle skomplikowane by odczuwać dylematy moralne i są one przedstawione w dość wiarygodny sposób. Szczególnie podoba mi się pokazanie, w jaki sposób wszyscy radzą sobie w trudnej i stresującej sytuacji, jak godzą się ze stratą najbliższych i… dalej niestety nie mogę napisać, ponieważ zdradziłabym istotną część fabuły. Cała czwórka staje przed sporymi problemami - nie tylko zewnętrznymi (niesprzyjający teren), ale również swoimi własnymi problemami typowymi dla nastolatków, m.in. sprostanie oczekiwaniom rodziców. I to przede wszystkim jest siła tej powieści.

Ilustracje

Próba odwagi zawiera także ilustracje przedstawiające najważniejsze sceny powieści. Zostały one umieszczone na końcu książki. Petur Antonsson jest autorem także ilustracji okładkowej i choć jego rysunki nie są w moim odczuciu zapadające w pamięć, to dzieciom raczej powinny się spodobać, a na pewno pomogą im w wyobrażeniu sobie bohaterów książki.

Czytać czy nie czytać?

W zasadzie ta powieść nie ma większych wad. Oczywiście, jeśli odbieramy ją z perspektywy czytelnika dorosłego, wydaje się nam zbyt prosta i sztampowa, szczególnie w odniesieniu do czarnych charakterów. Jednak należy pamiętać, że odbiorcą są tutaj młodsi czytelnicy i dla nich Próba odwagi będzie pozycją łatwą w odbiorze i przyjemną.


Dziękuję Wydawnictwu Olesiejuk za egzemplarz recenzencki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze obraźliwe będą usuwane.